Kobieta – szefowa

Pin It

Czasami się zastanawiam, czy jestem feministką. Zawsze wychodziłam z założenia, że równouprawnienie i nieblokowanie przestrzeni życia innym ludziom, to najważniejsze wartości, jakie są potrzebne w naszej rzeczywistości. Niemniej patrząc na niektóre (nie mówię o wszystkich) polskie kobiety, które pod sztandarem feminizmu starają się forsować zasady, pod którymi w życiu nie podpisałabym się, to mam ochotę trzymać się z daleka od wszelkich etykietek, reprezentowanych przez tego typu kobiety. READ MORE

ciąg dalszy…

Pin It

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu, wcale nie uważam, że każdy powinien szukać własnej drogi i być kimś. Huxleya książka została opublikowana w 1962 roku, w bardzo specyficznym i zmiennym świecie. W którym walka o siebie, innych, idee i poglądy była jedyną możliwością na zaistnienie jakiejkolwiek zmiany. Różnorodność, własne zdanie nie były mile widziane. Akceptowalne było ślepe podążanie za potrzebami, wartościami wyniesionymi z tradycji rodzinnej czy społecznej. Bunt spotykał się z sankcjami, a odbieganie od normy traktowane było przez większość jako coś negatywnego, a wręcz świadczyło o głupocie jednostki. READ MORE

Do czego są chłopcy i dziewczęta?

Pin It

Do czego są chłopcy i dziewczęta? W książce Wyspa Huxleya pada takie pytanie.

Każde społeczeństwo kształci inny typ człowieka. Państwo totalitarne ceni uległość, poddańczy charakter, patriotyzm. Państwa natomiast, w których panuje liberalny styl życia, wolna ekonomia, konsumpcjonizm, stara się uczynić z ludzi jak najlepszych konsumpcjonistów, którzy podążają za trendami, coraz więcej kupują i mają niezaspokojone potrzeby. Co łączy te dwa, z pozoru odmienne typy państwa? READ MORE

to co, idziemy się kochać?

Pin It

To co, idziemy się kochać? – jako siedemnastolatka usłyszałam te słowa od pięćdziesięciopięcio letniego ojca kolegi na wakacyjnej imprezie. Uśmiechnęłam się nieśmiało i zignorowałam wypowiedź, a po skończonej piosence, szybko uciekłam do toalety. Nie zareagowałam, nie zrobiłam oburzonej miny, tylko udałam, że obleśna informacja do mnie nie dotarła. READ MORE

o pięknej dziewczynie, która miała problem

Pin It

Hen, hen daleko, żyła sobie dziewczyna, która nie miała cellulitu. Była bardzo szczęśliwa, piękna, życie ją kochało. Miała wspaniałego męża, kochanka, mężczyźni ją podziwiali i chcieli mieć z nią dzieci. Nie miała pracy, nie musiała. Dzięki swojemu darowi mogła być utrzymywana przez inne osoby. W końcu była piękna, nie miała cellulitu. Lecz pewnego strasznego dnia, potwór wkradł się do jej życia. Ubierając się rano, po wspaniałym sexie ze swoim kochankiem, zauważyła coś w lustrze. Różniło się od jej jedwabistej i gładkiej skóry. Miało oczy demona, a reszta przypominała skórkę od pomarańczy, pomarszczoną, denerwującą i stanowczo nieładną. Znajdowało się poniżej jej pośladków, bardziej w stronę ud i mówiło głośnym, wyraźnym głosem: „Zaniedbałaś się”. READ MORE

od czegoś trzeba zacząć

Pin It

Gombrowicz napisał:

Świat wokół mnie staje się coraz bardziej skonstruowany, coraz mniej podobny do szumiącego drzewa, coraz bardziej podobny do łazienki. Odstręczająca czystość, gładkość błyszcząca emalii i metalu, chłód i logika, rury i krany nad lśniącą wanną – trafnie to ktoś zauważył, bodaj w „kulturze”- i kąpiel w tej wannie nie jest kąpielą w jeziorze. W tej ubikacji ja, zamknięty na klucz, wymiotuję. Kiedy na horyzoncie moim ukazuje się moralista współczesny typu Sartre’a, mam wrażenie że to nurek wynurzający się z głębin – ale zapomniał zdjąć skafander. Okropna maska, obliczona na nieludzkie ciśnienie, przykleiła mu się do twarzy”. READ MORE