Pin It

Na stronie OTOZu śledziłam sprawę suczki przywiązanej w lecie do żelaznej beczki. Obok był jedynie przewrócony garnek, żadnej wody, jedzenia, a słońce paliło, że większość ludzi chowała się w zakamarkach minimalnie chłodniejszych domów i mieszkań. Suczka przebywała na polu od końca lipca do połowy sierpnia, o czym zaświadczyli okoliczni mieszkańcy. Podobno chroniła przyszłe zbiory przed dziką zwierzyną, z tego powodu też miała na sobie ciężki łańcuch, który uniemożliwiał jej ruchy i możliwość schronienia się w chłodniejszym miejscu. Suczka miała do wyboru: przybywanie na pełnym słońcu lub też wejść do rozgrzanej beczki i ugotować się żywcem.

Sprawa została zgłoszona do prokuratury, a właściciele zrzekli się psa. Wszyscy myśleli, że postępowanie jest rutynowe i nie ma miejsca tutaj na interpretację, a jedynie wysokość kary może stanowić kwestię sporną. Jednak nie. Sprawa została umożona. Dlaczego?

Właściciele podobno nie wykazali się złą wolą oraz nie chcieli umyślnie zrobić krzywdy psu. Tak wyszło, ale skoro nie mieli złych zamiarów, to no coż. Sprawa zostaje umożona. W końcu po co karać przyzwoitych obywateli, którzy jedynie zastosowali praktykę powszechnie obecną na wsi. Przywiązanie psa na polu jest drobnostką, ponieważ suczka w inne dni miała dostęp do wody i jedzenia, a akurat tego dnia państwo pseudoopiekunowie musieli udać się na rehabilitację do miasta. Oczywiste jest, że należy wybierać rzeczy ważniejsze, pies może zaczekać cały dzień na wodę. Nic mu się nie będzie. Z takiego założenia wyszła prokuratura. Nie ważne, że weterynarz ocenił stan psa na 2.5 na 5 punktów, co według prokuratury jest stanem ogólnie dobrym. Liczne wyłysienia, dredy, cieczka, brud i przetarcia, wcale nie świadczą o jakimkolwiek zaniedbaniu psa. Pies nie był bity, bo tak zaświadczyli właściciele – a to przecież najważniejsze.

Dlatego też pamiętajmy, możemy z psem, kotem i innym zwierzęciem domowym, zrobić wszystko, podpalić, zagłodzić, zostawić na pełnym słońcu, ale nie czyńmy tego umyślnie. W końcu to tylko rzecz, nic więcej. Nie czuje, nie cierpi, nie myśli, nie kocha, nie czuje bólu – te czasowniki są zarezerwowane przecież tylko dla człowieka. A my możemy być tępi, okrutni, bezduszni i w ogóle robić wszystko, co nam się podoba, ale jeszcze raz pamietajmy. Nieumyślnie!